Bochenek waży prawie 1,3 kg. Jako, że pieczony na zakwasie to ma swój specyficzny smak i zapach.
Pieczony w piecu opalanym drewnem, ewenement przyznacie sami :)
Z masłem smakował mi nadzwyczajnie. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ludziach którzy go wypiekają to polecam te stronę.
Chleb orkiszowy
Ważył 800 g.
Może nie od razu będą takie udane, ale będę się starać...
Urszulko, chleb jest zaiste znakomity, widać to po skórce i miękiszu. My podobny chleb, ale pieczony w formie ogromnych bochnów, jak u Babci Broni przed 50. laty, kupujemy z Rakszawy. Oni jednak nie wysyłają kurierem, trzeba pojechać w piątek na targ (co samo w sobie jest fajnym wydarzeniem, bo to taki targ jak sprzed lat) i odstać swoje w dłuuugim ogonku. A zakwas Dańci jest i przeze mnie wypróbowany, i służy mi do dzisiaj :-)
OdpowiedzUsuń