piątek, 19 lipca 2013

Konfitura z czarnej porzeczki



Składniki :  (wyszło mi 5 słoiczków)
  • 1 kg  owoców czarnej porzeczki
  • 1 kg i szklanka cukru
  • 1 szklanka dobrej wody

Przygotowania :
  1. Czyste owoce wsypujemy na sito i zanurzamy je na 3-4 min. we wrzątku, ja wsypałam porzeczki do garnka i wlałam do nich wrzątek, trzymałam je w nim przez 3-4 min.
  2. Po tym czasie osączyłam na durszlaku, do garnka wsypałam cukier, wlałam wodę, wymieszałam i zagotowałam- cukier musi się rozpuścić
  3. Do wrzątku z cukrem wsypałam osączone owoce i wymieszałam, zagotowałam na ostrym ogniu (pilnować, by nie wykipiały) i natychmiast wyłączyłam ogień
  4. Po 10 min. znów postawiłam garnek na ogniu i zagotowałam owoce w syropie, po zagotowaniu zaraz zestawiłam z ognia
  5. Po 10 min. ponownie zagotowałam konfiturę i natychmiast zestawiłam z ognia ( w sumie 3 razy )
  6. Po ostatnim chwilowym zagotowaniu odstawiłam garnek z owocami do dnia następnego, przykrywałam ściereczką i odstawiłam w chłodne miejsce
  7. Dnia następnego dosmażyłam konfiturę na niezbyt silnym ogniu przez 15- 30 min.-powinna zgęstnieć, ale uważać by konfiturę nie przesmażyć, bo zmieni kolor, a owoce mogą stać się twarde
  8. Konfiturę wlewamy do idealnie czystych słoiczków, przechowujemy w chłodnym, ciemnym miejscu, a jeśli takiego nie mamy to lepiej słoiczki  poddać pasteryzacji przez 10 min. w temp. 85 stopniach C  
Przepis znalazłam w starych wycinkach z poradami kulinarnymi :)


14 komentarzy:

  1. pyszniutka:)
    zrobiłabym gdybym nie była takim leniem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. antenko, ale tu nie ma za wiele roboty, spróbuj :)

      Usuń
  2. Mam spory sentyment do konfitur z czarnej porzeczki- jako dziecko żadnych innych nie chciałam jeść i babcia przygotowywała je dla mnie na tony...:), co ja bym teraz za nie dała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto- a może sama zrób, przypomną się dziecięce lata, a praca podzielona na etapy i nie ma jej za wiele, pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Właśnie się przymierzam do oberwania czarnej porzeczki. Bardzo ją lubię. Takiego przepisu nie znam. Zastanawiam się czemu służy trzykrotny proces gotowania w tak krótkich odstępach czasu? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie chwilowe stawianie i zestawianie konfitury z ognia ma za zadanie "zapewnienie dokładne nasiąknięciu owoców syropem, a następnie równomierne rozmieszczenie owoców w słoiku.Dobrze usmażona konfitura jest przezroczysta, owoce są szkliste i równomiernie rozmieszczone w syropie"
      Ewo, to znalazłam dla Ciebie w poradniku F.Starzyńskiej i B.Jacórzyńskiego "Owoce dziko rosnące w żywieniu rodziny" wyjaśniło Ci się trochę?
      pozdrawiam :)



      Usuń
  4. też robiłam, aha :)
    Tylko, że ja z pomocą żelfixu :( Ale Ty nie poszłaś na łatwiznę, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym razem zrobiłam bez "pomocników" - konfiturę tradycyjną, pozdrawiam:)
      Ale i Twoja będzie super!

      Usuń
  5. moja babcia i mama takie "dżemy" robią, mi zabrakło czasu.. ale są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie mam porzeczki na podwórku,bo ceny nie najtańsze, a porzeczki kocham:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmmm.... Uwielbiam domowe konfitury mojej mamy, zwłaszcza te z porzeczek. To nie tylko pyszna przekąska ale również "bomba witaminowa". Porzeczki należą do owoców zawierających bardzo duże ilości witaminy C. Polecam ten przepis!! Idealna alternatywa dla świeżych owoców w okresie jesienno-zimowym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dżemy z czarnej porzeczki są najlepsze! Polecam dodanie do mieszanki troszeczkę aloesu do smaku, dodaje ciekawą, świeżą nutę... :)

    Pozdrawiam i zapraszam: http://niskawmiescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...