piątek, 22 maja 2015

Ptysie Jadzi


Składniki  na ciasto:

  • 2 szklanki mąki
  • margaryna - 250 g
  • 10 jaj
  • 2 szklanki wody
  • szczypta soli


Składniki na krem :

  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej i 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 szklanki cukru
  • 1 litr mleka
  • 1 masło

Przygotowanie :

  1. Do garnuszka wlewamy 2 szklanki wody, margarynę i gotujemy, na wrzątek wsypujemy mąkę i mieszamy energicznie do połączenia składników, studzimy
  2. Po przestudzeniu masy wbijamy stopniowo jajka i energicznie mieszamy do wrobienia każdego jajka w masę
  3. Masę przekładamy do szprycy i wyciskamy małe "kupki"ciasta na papier do pieczenia
  4. Piekarnik nagrzewamy do temp. 230 *C, wstawiamy blaszkę z ptysiami, po 10 min. można uchylić  drzwiczki. by usunąć nagromadzoną parę i obniżyć temp. do około  210*C, piec około 20-25 min. Ptysie powinny być suche w dotyku, a puste środku. Po przestudzeniu przecinamy je na pół
  5. Z litra mleka odlewamy do garnuszka około 1 i 1/2 szklanki mleka, dodajemy mąki i mieszamy 
  6. Resztę mleka gotujemy, wsypujemy cukier i wlewamy rozmieszane w mleku mąki, gotujemy ciągle mieszając by nie przypalić. Masło ucieramy na puszystą masę z łyżką cukru pudru i dodajemy do niego po łyżce przestudzonej masy budyniowej ciągle ucierając
  7. Przestudzonym kremem napełniamy ptysie. Łatwiej będzie napełnić je bitą śmietaną.
Te smaczne ciasteczka przygotowała Jadzia. Jedliśmy je w większym gronie i wszyscy oblizywali paluszki, oj pyszne były :)
Z podanej ilość składników upieczemy 2 blaszki małych ptysiów. Można zrobić z połowy :)

26 komentarzy:

  1. Ptysie pamiętam z dzieciństwa i zawsze się nimi zajadałam. Twoje wyglądają bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne! Aż chce się je zjeść na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak ja bym takie zjadła, szkoda że ja nie znam takiej Jadzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne... i na pewno bardzo smaczne!
    miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniałaś mi , że dawno nie robiłam ptysi. Mam sprawdzony przepis bardzo podobny ale z 5 jaj robię ciasto . Twoje ptysie wyglądają snakowicie . Przepiszę recepturę na krem , bo mój jest z masłem bardziej kaloryczny. Miłego weekendu Uleńko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, dobrze, że zwróciłaś mi uwagę. do mojego kremu również dodaję masło, ale o nim zapomniałam...przepraszam i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię ptysie, Twoje mają dużo kremu, takie to najbardziej lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale urocze! Ja nie lubię ptysi, ale wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmm...aż slinotoku dostałam, tak lubię bezy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale bym zjadła :) Strasznie apetycznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale piękne i smacznie nadziane te ptysie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej ale bym zjadła! pysznie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobny mam przepis pod tytułem "ptysie Ewy z dziekanatu":)) Ptysie , moje z olejem, zawsze się udają i to jest w nich najfajniejsze. Do tego i najsmaczniejsze:) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocze :) Rewelacyjnie wygladaja i zapewne tak samo smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O widzę, że i u Ciebie ptysiowo jak i u mnie . Ptysie górą, ładnie Ci wyszły takie fajne przypieczone :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zjadłabym ptysia. Z tuńczykowym kremem...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuszące ptysie!
    Uwielbiam wiosenne lekkie desery .

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo je lubię, a jakoś nigdy nie piekę!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...