Kasza jaglana ma dla mnie swój specyficzny smak. Znalazłam sposób by się go choć trochę pozbyć :)
- Odmierzam szklankę kaszy jaglanej, wsypuję do garnuszka i wlewam szklankę zimnej wody.
- Stawiam na ogniu i doprowadzam do wrzenia, wyłączam gaz, kaszę wylewam na sitko, odsączam
- Do garnuszka odmierzam niepełne 2 szklanki wrzątku i przesypuję kaszę, solę do smaku, mieszam, stawiam na ogniu, przykrywam pokrywką i gotuję na małym ogniu do momentu, aż wchłonie się woda
- Gdy kasza wchłonie już całą wodę dodaję kopiastą łyżeczkę masła, mieszam
- Przykrywam pokrywką i zawijam garnek grubym ręcznikiem lub kocem
- Po około 30 min. kasza będzie sypka, w sam raz do jedzenia :)
Podczas gotowania kaszy często do niej zaglądać, by nie przypalić :)
Wypróbowałam też sposób gotowania tej kaszy tak jak gotuje kaszę gryczaną, też się sprawdził :)