środa, 3 lutego 2016

Chrusty pieczone - dietetyczne



Składniki na 2 blachy:


  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 żółtka
  • 3 kopiaste łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • 50 gramów stopionego, schłodzonego masła
  • 2 łyżki cukru- dałam puder
  • szczypta soli
  • cukier puder do posypania po wierzchu






Przygotowanie :
  1. Zagniatam ciasto z podanych składników
  2.  Następnie schłodziłam je w lodowce przez około jedną godzinę
  3. Po tym czasie wyjęłam ciasto na stolnicę i uderzałam w nie przez około 10 min.  wałkiem (  jeśli po przekrojeniu ciasta na pół zobaczę małe pęcherzyki powietrza tzn. że ciasto wystarczająco się napowietrzyło )
  4. Wycinam paseczki, przeplatam i układam na blaszce do pieczenia.
  5. Piekłam w 180 *C przez 10 min. Wyjąć i posypać cukrem pudrem. 



przepis  stąd

Uwagi :

Rada, by ciasto napowietrzyło się odpowiednio i było lekkie podczas pieczenia należy po wyjęciu ciasta z lodówki przepuścić je dwukrotnie przez maszynkę do mielenia mięsa.  ( na średnich oczkach).
Moje chrusty pieczone były twardsze od tych smażonych, ale na pewno mniej kaloryczne, ( przechowywane w torbie foliowej na drugi dzień będą nieco kruchsze). 
Jeśli ktoś nie może jeść smażonych potraw, to takie faworki mogą być dla niego. Zastanawiałam się czy podczas wyrabiania ciasta  można byłoby dodać spirytusu ?
A jakie są Wasze sprawdzone przepisy na faworki?

20 komentarzy:

  1. Mega apetyczne!
    Częstuję się...

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie od paru dni marudzę mężowi, że zjadłabym faworki/chrusty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, muszę je zrobić aby spróbować ich smaku, zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne te faworki, warte wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dawno nie robiłam a z przepisu warto skorzystać. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. pieczone to nie to samo, akurat w ten dzień sobie pozwalam na małą rozpustę, najwyżej wolę zjeść trochę mniej ale klasycznych, choć sam pomysł fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszy mnie jutro ten dzień pyszności:)
    Wyglądają przepysznie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo super pomysł! Zjadłabym takich dietetycznych faworków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam faworki ! Smak dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pychotka, poproszę talerzyk. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie je :) Są smaczniutkie i chrupiące :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Robię je często w ciągu roku. Moja rodzina uwielbia. Trzymam się swojego sprawdzonego przepisu , jest taki jak Twój, ale może troche inne proporcje. Pozdrawiam Uleńko !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. O! Takie to bym zrobił. Co dietetyczne, to dobre. A chruścik dietetyczny, to cudo! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ...ale u Ciebie smacznie...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...