środa, 18 października 2017

Zobaczcie co kupiłam :(

              

                                            Udało się Wam kupić bubla ?
                                                    Mnie niestety tak...





                 Te śliwki przechowywałam w kuchennej szafce. Niestety zapleśniały :(


Data na torebce mówi, że termin przydatności jeszcze im nie minął...


Ale niestety do spożycia się nie nadają. Może gdybym wyjęła śliwki ze szczelnie zamkniętej torebki i je dosuszyła to nie zapleśniałyby?
Szafka w mojej kuchni na pewno jest miejscem suchym, ale na ile ma to być miejsce chłodne? Nie napisano.


Takiej informacji na torebce nie znalazłam. Owoców suszonych tej firmy więcej nie kupię.

8 komentarzy:

  1. Śliwki najwyraźniej nie były dosuszone - tak mi się wydaje. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami i ja trafiam na takie okazy, zazwyczaj jak robię zakupy przed świętami :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lato było bardzo deszczowe i na większości owoców i warzyw, niestety, nadmiar wilgoci się "odbił". Nie jest to jednak usprawiedliwienie. Mi suszone śliwki od jakiegoś czasu le się kojarzą, bo w nich właśnie przybył do mojego domu nieproszony lokator - mole. Długo z nimi walczyłam nim udało się pozbyć tego towarzystwa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej... niewesoło... powinni zwrócić Ci pieniądze

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana to nie jest ani Twoja wina.. One musiały być wsadzone już do worka nie do końca wysuszone.. I tego jest niestety efekt.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba dobrze świadczy o śliwkach, nie konserwowane, bez chemii. Szkoda tylko, że niejadalne!
    Takie perełki każdemu się przytrafiają!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...