czwartek, 14 sierpnia 2014

Drożdżowiec bez wyrabiania z owocami




Takie ciasto robiłam tu, wtedy składniki pozostawiłam na całą noc co pozwoliło na powolne "dojrzewanie".
Tym razem wszystkie składniki dodałam w ciągu dnia i pozostawiłam je na około 8-10 godz. po to by powoli mogło "się przegryźć". W trakcie podglądałam je i widziałam jaki stopniowo burzy się, a poszczególne składniki łączą się ze sobą,
Efekt był podobny do tego ciasta pozostawionego na całą noc. Czyli eksperyment udany :)
Składniki :

  • 4 szklanki mąki
  • 4 jajka
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • owoce- maliny i jeżyny
  • 3/4 szklanki oleju
  • 7 dag drożdży
  • 3/4 szklanki mleka

Przygotowanie :
    1. Do miseczki wsypać 3 szklanki mąki
    2. Drożdże dobrze rozkruszyć ( jak najdrobniej ! , można przetrzeć je przez sitko nylonowe ) i posypać nimi mąkę
    3. Mleko wlać ostrożnie na drożdże ( mleko zimne )
    4. Jajka roztrzepać w garnuszku i wylać do miski na mleko (niczego nie mieszamy !)
    5. Wsypać cukier,  olej
    6. Wsypać szczyptę soli ,  wierzch posypujemy pozostałą 1 szklanką mąki.
    7. Gotowe na dziś , niczego nie mieszamy 
    8. Miseczkę przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu ( moje "nocowało pod kocem ) do dnia następnego
    9. Rano należy masę dobrze wymieszać
    10. W przepisie powiedziane jest , by ciasta nie wyrabiać , a jedynie dobrze wymieszać i tak zrobiłam
    11. Po przełożeniu do prodiża posypałam jeżynami i malinami oraz kruszonką - trzymałam  przykryte ściereczką w takim miejscu , gdzie padały na nie promienie słońca - około 20 min. - urosło  :)
    12. Piekłam 50 min.
    13. Jeśli pieczemy w piekarniku to w temp. 170 stopni C przez 40 min.
    Przepis na kruszonkę :
    • masło lub margaryna około 1/5 kostki
    • cukier puder 3-4 łyżki
    • mąka około 5 płaskich łyżek
    • Wszystkie składniki wymieszać i dobrze wyrobić czubkami  palców,  ( jakby je  " mieląc " )
    • Gotowymi posypać wierzch ciasta . 
    Nie należy dawać zbyt dużo owoców na wierzch ciasta , bo opadnie . Tak samo z kruszonką .
    Ciasto to piekłam raz z połowy produktów ( w sam raz , by zjeść dziś i jutro ) , a to z podanych powyżej  składników jest dla większej liczby wielbicieli drożdżowca :) Kto lubi rodzynki może dodać je do ciasta. Ze względu na spora ilość drożdży , to ciasto zaraz po upieczeniu ma dość specyficzny zapach i smak drożdży. Najlepiej jeść dnia następnego.

13 komentarzy:

  1. Też ostatnio robiłam podobne. Pycha!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto drożdżowe, tak pachnące w czasie pieczenia, to zawsze gratka, no i można jeść na śniadanie. Powinna się Martusia nim zainteresować...

    OdpowiedzUsuń
  3. taaa, ale jakbyś tak jeszcze napisała ile tych drożdży i mleka dać, to byłoby fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne ciacho, bez wyrabiania a jakie dorodne. Aż się wierzyć nie chce że tak prosto, bez ugniatania a jak wyrośnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję, na pewno zrobię :)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy jeszcze nie robiłam takiego ciasta drożdżowego, koniecznie musze spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajnie się prezentuje. Bardzo ciekawy przepis, z chęcią wypróbuje. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ cudownie puchate! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawe ciasto, takiego jeszcze nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. drożdżówka wygląda super :) chyba pozbędę się śliwek z drzewa :]

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...